Podeszłam do drzwi. Otworzyłam je i spojrzałam na John'a. Uśmiechnęłam się i wyszłam. Poszłam w stronę stajni. Potrenowałam trochę z Red'em i Spes'em. Donut przy okazji trochę się wybiegał. Potem wypuściłam ich na padok. Wróciłam do stajni. Była najwyższa pora żeby trochę ogarnąć boksy. Westchnęłam i zabrałam się do pracy.
***
Wróciłam dopiero wieczorem. Szybko poszłam umyć włosy i wysuszyłam je, a potem poszłam na kolację. Zrobiłam sobie zupkę chińską i poszłam do pokoju John'a. Tym razem już nie spał. Siedział na łóżku. Od razu gdy zobaczył że coś niosę jakoś dziwnie się ożywił. Usiadłam obok niego i postawiłam miskę na stoliku.
- Oooo daj trochę- powiedział delikatnie i wpatrywał się w miskę.
- Ale to moja kolacja- mruknęłam i wzięłam na łyżkę trochę zupy, ale makaron strasznie się ciągnął. Uniosłam miskę i jedną ręką trzymałam ją, a drugą łyżkę. John schylił się i chwycił moją dłoń z łyżką. Nabrał sobie trochę, a potem włożył sobie do ust. Uśmiechnęłam się i przewróciłam oczami po czym pocałowałam go w policzek.
<John? jesteś wyjadaczem zupek chińskich xd>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz