- Się nawet popatrzeć nie można...- burknąłem pod nosem.
- Co?
- Pogapić się na człowieka nie można...- powiedziałem głośniej.
- No nie można...- warknął.
- Pff...- prychnąłem i napiłem się. Spojrzałem na telefon, przydałoby się wymienić tego grata... rzuciłem okiem na tego chłopaka, który ciągle na mnie patrzył.- Co się tak gapisz?- mruknąłem obojętnie.
- A tak o...
(John?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz