-Smacznego.-powiedziałam patrząc, jak chłopak pochłania kanapki. Ja miałam przed sobą płatki z mlekiem i herbatę.
-Dzięki.-wymemłał.-Nawzajem.
-Dzięki. Co do pierwszego dnia tutaj... Całkiem fajnie. Podobają mi się sale sportowe, obiekty jeździeckie... No i w ogóle cała akademia.-powiedziałam i uśmiechnęłam się lekko.
-Mi też się tu podoba.-stwierdził rozsiewając naokoło okruszki, które starłam ręką ze stołu. Dopiłam herbatę i skończyłam jeść płatki. Wstałam od stołu, zaniosłam naczynia do okienka i wyszłam ze stołówki. Widziałam, że Jeyson chyba chciał mnie zawołać, ale poszłam dalej. Ruszyłam do mojego pokoju, gdzie szybko przebrałam się w czarne legginsy, adidasy, top na ramiączkach, spięłam włosy w kucyk i ruszyłam na siłownię. Na początku wskoczyłam na bieżnię. Na uszy założyłam słuchawki i włączyłam na telefonie ulubioną playlistę. Gdy się skończyłam poszłam ćwiczyć na drążku. W pewniej chwili na plecach poczułam czyjąś dłoń. Puściłam drążek, odwróciłam się i wykręciłam rękę osobnikowi. Zrobiłam to jedną ręką, drugą wyjęłam z uszu słuchawki. Na mojej twarzy malował się bezbrzeżny spokój, jednak na twarzy Jeysona widniał ból.
-Nie. Zachodź. Mnie. Od. Tyłu.-powiedziałam bezbarwnym tonem i puściłam go.-Chciałeś coś?
Jeyson?
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz