Pozwoliłem Lenie sprawdzić co z klaczą. Nie zabrało jej to dużo czasu. Posmarowała obtarcie po czym uśmiechnęła się i odeszła. Złapałem ją za nadgarstek.
-Dziękuje.
Skinęła głową, puściłem ją i poszła dalej. Po chwili przyszła nowa osoba.
~*~
-Gabriel.
Rzuciłem kiedy szła do innego konia. Obróciła się i lekko uśmiechnęła.
-Miło.
Spojrzałem na nią z powątpieniem. Zamknąłem boks Evil Dream i podszedłem do Leyci.
(Leyci ?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz