- Wracajmy już do akademii- uśmiechnęłam się, a on przytaknął. Zawołałam Donut 'a i szliśmy w stronę akademii.
Po drodze jeszcze trochę się wygłupialiśmy.
<John? nie chciało mi się dłużej ;-;>
poniedziałek, 24 listopada 2014
Od Kath CD Asy
- To nie jest żaden niedźwiedź. To jest mój owczarek kaukaski Billy. Taki wygląd jest charakterystyczny dla jego rasy. Wiele ludzi myli go z tym zwierzęciem- wytłumaczyłam wzruszając ramionami i głaszcząc psa.
- A nie jest mu gorąco w tym futrze?- spytał unosząc lekko jedną brew.
- Nie. To tylko tak wygląda. Jego futro jest cienkie, ale jest go dużo. Na zimę tak się zakrywa tym puchem że zakrywa mu oczy- zaśmiałam się- Nazywam się Katherine Lilianna Roberts. Uczę tutaj skoków- uśmiechnęłam się i wyciągnęłam rękę w jego stronę.
- Asa Priestly- lekko uścisnął moją dłoń.
- Miło poznać. Idę właśnie na spacer z moim niedźwiedziem- uśmiechnęłam się- Może miałbyś ochotę i czas nam potowarzyszyć?
<Asa?>
- A nie jest mu gorąco w tym futrze?- spytał unosząc lekko jedną brew.
- Nie. To tylko tak wygląda. Jego futro jest cienkie, ale jest go dużo. Na zimę tak się zakrywa tym puchem że zakrywa mu oczy- zaśmiałam się- Nazywam się Katherine Lilianna Roberts. Uczę tutaj skoków- uśmiechnęłam się i wyciągnęłam rękę w jego stronę.
- Asa Priestly- lekko uścisnął moją dłoń.
- Miło poznać. Idę właśnie na spacer z moim niedźwiedziem- uśmiechnęłam się- Może miałbyś ochotę i czas nam potowarzyszyć?
<Asa?>
Od Alice - C.D Asy
- No i może ja mam Cię oprowadzić? - prychnęłam unosząc jedną brew do góry i przyglądając się jego zielonym oczom.
- Byłoby miło - uśmiechnął sie szeroko ukazując rząd białych zębów.
- Ta, ale nie bedzie, Panie Aso. - uniosłam jeden kącik wargi do góry tworząc ironiczny uśmieszek.
- Aż tak bardzo Cię bawi? - udał powagę i zmarszczył oczy.
- Bardzo
Mężczyzna bez słowa oddalił się. Wreszcie spokój, ale czy na długo? Zanurzyłam się spowrotem w swojej lakturze. Mimowolnie na mojej twarzy wymalował się uśmiech. Niestety zniknał po chwili kiedy usłyszałam średnio słyszalny plusk. Podniosłam gwałtownie głowę do góry i ujrzałam mężczyznę będącego już w basenie. Płynął przed siebie motylkiem cały czas zanurzając i wynurzając się z wody. Wykonywał zamaszyste ruchy rękami i nabierał prędko powietrza.
<Asa? xd>
- Byłoby miło - uśmiechnął sie szeroko ukazując rząd białych zębów.
- Ta, ale nie bedzie, Panie Aso. - uniosłam jeden kącik wargi do góry tworząc ironiczny uśmieszek.
- Aż tak bardzo Cię bawi? - udał powagę i zmarszczył oczy.
- Bardzo
Mężczyzna bez słowa oddalił się. Wreszcie spokój, ale czy na długo? Zanurzyłam się spowrotem w swojej lakturze. Mimowolnie na mojej twarzy wymalował się uśmiech. Niestety zniknał po chwili kiedy usłyszałam średnio słyszalny plusk. Podniosłam gwałtownie głowę do góry i ujrzałam mężczyznę będącego już w basenie. Płynął przed siebie motylkiem cały czas zanurzając i wynurzając się z wody. Wykonywał zamaszyste ruchy rękami i nabierał prędko powietrza.
<Asa? xd>
Od John'a - C.D Vanessy
Goniłem dziewczynę. Jednak po chwili biegłem prawie obok niej.
W końcu dziewczyna zasapana się zatrzymała. Odwróciła się w moją stronę, chciała zrobić kilka kroków w tył i wpadła do wody. Szybko wyskoczyła z wody. Była cała przemoczona. Podszedłem do niej. Przyssałem się do jej ust jak wampir do ofiary. Dziewczyna odwzajemniła pocałunek, złapała mnie za koszulkę, odsunęła się. Ja od razu za nią poszedłem. Wpiłem się ponownie w jej usta. Położyłem rękę na jej plecach i lekko przyciągnąłem w swoją stronę. Całowaliśmy się tak z parę minut. W końcu odsunęliśmy się od siebie.
<Vanessa?>
Subskrybuj:
Posty (Atom)